wiersze

wierszyki

Thomas Hardy

Burza w miasteczku

Mia³a now± sukienkê w barwie terakoty,

Gdy wiêc z nieba zaczê³o laæ, jakby siê w¶ciek³o,

Pozostali¶my w pudle dwukó³ki; ³oskoty

Piorunów nie p³oszy³y konia — sta³, markotny;

Nam, w ¶rodku, by³o zacisznie i ciep³o.

 

Burza nagle ucich³a, a mnie przeszy³ dreszcz

¯alu; szklany parawan ulewy znik³ w górze;

Otwar³a drzwiczki, wysz³a, skacz±c przez ka³u¿ê;

By³bym j± poca³owa³ w koñcu, gdyby deszcz

Potrwa³ minutê d³u¿ej.

Prze³o¿y³
Stanis³aw Barañczak


sitemap

Clicky Web Analytics