
|
Ongi z Jagusi± moj± w gaiku Siedli¶my sobie pod drzewem; Tam mi³y zefir w lubym ch³odniku Bawi³ nas swoim powiewem. Raz zerwa³ chustkê z piersi Jagulki, Drugi raz igra³ z w³osami, A raz te¿ podniós³ trochê koszulki I pokaza³ co¶ nad kolanami; Jam prêdko sobie oczy zas³oni³, Bo mi ksi±dz na to patrzeæ zabroni³. Tak siê wiêc w cieniu tym zabawiaj±c, Nie wiem, jake¶my postrzegli, ¯e miêdzy li¶ciem gêstym igraj±c Dwa wróble z sob± siê zbiegli. Mniej uwa¿a³em na to ciekawy, Jagusia tym siê bawi³a I rozkosznej onej zabawy Trzydzie¶ci i trzy razy naliczy³a. Wtem jeden wzniós³szy skrzyde³ka uciecze; Nie podoba³o siê to mej Jagusi: «Ten, co ulecia³ — z gniewem do mnie rzecze — Przysiêgam, samiec byæ musi».
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ