
|
Codziennie o ¶wicie wychodzi³a nad morze stawa³a na najdalszym falochronie i czarn± zdjêt± z g³owy chustk± rysowa³a znaki powietrzne niedo¶cignione
(podobne do okrêtów ze zmarszczonymi czo³ami i ponurych koni i fa³szywych grot i wieszczb)
ptaki przelatuj±ce nad portem zgarnia³y piórami to nawiedzone powietrze: gdzie¶ indziej na trasie ich lotu stawa³y siê eposy i glorie
wracaj±c wita³a rosn±ce wko³o czarne ska³y i z ka¿dym dniem stawa³a siê coraz bardziej nieregularna i uboga
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ