
|
Moja ma³a dzieciêca Ja siedzi w lesie, na kolanach tuli swoje To, futro To b³yszczy w ksiê¿ycu i w bagnie.
To grzeje siê na ³onie Ja, przebiera pazurkami rozczulone zieleni± i niewinno¶ci±, mru¿y oczy, opowiada jej wiele mow± cia³a.
W mowie cia³a buzuje nie¶miertelno¶æ i skrapla siê o wschodzie ksiê¿yca na pniach i tataraku — To ³asi siê u piersi.
Moja ma³a dzieciêca Ja ro¶nie i To ro¶nie: s± olbrzymk± i tygrysem, s± pod wielkim rozpalonym baobabem w blasku
Ksiê¿yca ogromnego nad nimi ogromnego jak ¶wiat, w rysach, z wyci±gniêtymi szponami.
Katowice, 1 kwietnia 1993
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ