wiersze

wierszyki

Urszula Benka

Rosa ksiê¿yca

Moja ma³a dzieciêca Ja siedzi w lesie,

na kolanach tuli swoje To,

futro To b³yszczy w ksiê¿ycu

i w bagnie.

 

To grzeje siê na ³onie Ja, przebiera pazurkami

rozczulone zieleni± i niewinno¶ci±,

mru¿y oczy, opowiada jej wiele

mow± cia³a.

 

W mowie cia³a buzuje nie¶miertelno¶æ

i skrapla siê o wschodzie ksiê¿yca

na pniach i tataraku — To

³asi siê u piersi.

 

Moja ma³a dzieciêca Ja ro¶nie

i To ro¶nie: s± olbrzymk± i tygrysem,

s± pod wielkim rozpalonym baobabem

w blasku

 

Ksiê¿yca ogromnego nad nimi

ogromnego jak ¶wiat,

w rysach, z wyci±gniêtymi

szponami.

 

Katowice, 1 kwietnia 1993


sitemap