
|
Gdzie¿ owa dawna noc upojna, Gdy nieopatrzna Filia moja, We w³asne jeno wdziêki strojna, Gdy w stroju, to w niedba³ym stroju, Kontenta z kolacyjek skromnych, Które¶ w ambrozjê zamienia³a, Mnie w poca³unkach nieprzytomnych Uszczê¶liwia³a i zdradza³a! M³odo¶ci twojej skarby z³udne, Serca i my¶li lot niedba³y, Pier¶ z alabastru, oczy cudne Kamieñ by rozamorowa³y! Z tyloma zasiê przymiotami Któ¿by na serio ¿ycie trawi³? Mi³o¶ci, zmi³uj siê nad nami, Jam ciebie tak± b³ogos³awi³! Ach, pani, nasze dni dzisiejsze, Zaszczytów pe³ne i splendorów, Jak inne s± ni¿ niegdysiejsze! Ów drab u bram twojego dworu To obraz czasów! Jak ponury! Przegania rado¶æ i swawole, Dla których twoich ¶cian marmury Niedobr± by wró¿y³y dolê. Có¿, zdro¿no¶ciami ¶wiata tego Los ciê obdarzy³ hojn± rêk±, Widzia³em, jak do gniazdka twego Wpada³y rade przez okienko, Nie, pani, wszystkie te kobierce, Utkane najzrêczniejsz± d³oni± (To¿ Pers w nie w³o¿y³ ca³e serce), Kryszta³y twe, choæ wdziêcznie dzwoni±, Kiedy je tkn±æ, i srebro ca³e, Cyzelowane przez Germaine'a, Owe dostojne, okaza³e Sprzêty, a wielka dzi¶ ich cena, Wazy, gdzie¶ w Chinach utoczone, Krucho¶ci± swoj± wzruszaj±ce, I te diamenty roziskrzone U twoich uszu ³yskaj±ce, Te sznury kolii brylantowych, Przepych, co twoje ¿ycie mo¶ci, Mniej wart jest, pani, ni¼li owy Jeden twój ca³us w czas m³odo¶ci! Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ