
|
Wpatrzony w oczy twoje fio³kowe, P³ynê my¶lami w jak±¶ dal przestrzenn±, A za mn± kêdy¶ milkn± w oddaleniu Krzykliwe t³umy zawiedzionych trosk: Troski to panny szalone, a cz³owiek Daj±cy pos³uch im — stokroæ szaleñszy.
Bóg mi twe oczy zes³a³ fio³kowe, Abym my¶l wyrwa³ w jak±¶ dal przestrzenn± I kiedy wieczór mrok smêtny rozlewa, By³ bez goryczy, bez ¿alu i trosk: Troski to panny szalone, a cz³owiek Daj±cy pos³uch im — stokroæ szaleñszy.
Ca³ujê oczy twoje fio³kowe I p³ynê, p³ynê w jak±¶ dal przestrzenn±, Cichy, spokojny i ufny, wierz±cy, Jak gdybym nie zna³ zasêpionych trosk: Troski to panny szalone, a cz³owiek Daj±cy pos³uch im — stokroæ szaleñszy.
Obym móg³, w oczy twoje fio³kowe Wpatrzony wiecznie, p³yn±æ w dal przestrzenn±, I tak przypadkiem, raz jeden, niechc±cy, Zamrzeæ, odbieg³szy od bólów i trosk: Troski to panny szalone, a cz³owiek Daj±cy pos³uch im — stokroæ szaleñszy.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ