
|
O, która w wsteczne czasy nawiedzaj±c ziemiê, Przeszkodzi³aby¶ s³awie i królowej Saby, A wdziêczne rz±dz±c jakie szczêsne wschodu plemiê, Jako ba¶ñ w¶ród Hebraje sz³aby¶ i Araby.
Jak nad genezareckim b³±dz±ce jeziorem Gwiazdy dwie, o pó³nocy, patrz± twe ¼renice Ku nizinom, gdzie le¿± oblane wieczorem Duszy mej zamy¶lonej spokojne krynice.
W³os twój czarny, jak stare chaty na Kiedarze, W zachodz±cego s³oñca czerwienistej plamie, O cedrach wkorzenionych rozmy¶laæ mi ka¿e, Które nie gro¼na burza, lecz g³os Boga ³amie.
A skoro siê u¶miechniesz, pól saroñskich kwiecie, Zda mi siê, ¿e ze z³otych gê¶li dawidowych Wa¿ne pie¶ni powstaj±, ¿e lec± po ¶wiecie I uszu dla swej mowy szukaj± wiekowych.
Zaiste, wiele we mnie jest Jeruzalemu, Gdy okiem zazdro¶ciwym po twych wdziêkach wodzê, S³u¿by chcia³bym stworzeniu oddaæ pie¶ciwemu, To znowu lotne s³owa wstrzymujê po drodze.
Bym móg³ lata na twoje spozieraæ jestestwo, Wêdruj±c po ogrodach marzenia i cudów, Bym móg³ posi±¶æ ust twoich mi³osne królestwo, Nie zl±k³bym siê wyuczyæ obojga Talmudów.
We drzwiach bym charaktery przybi³ kwadratowe, Po ka¿dym licu kaza³ sp³ywaæ kêdziorowi, I w smêtn± p³óciennicê owin±wszy g³owê, Modli³bym siê, chylaj±c, kêdy¶ ku wschodowi...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ