
|
Krucza miłość ciemnia dwie lampy kruk połyka pestki mrok zamknięcie granatowe skrzydło w głębi góra Salem
kreślę abstrakcję porównuję z dzwonem bijącym na trwogę zlizuję ślinę pochłonięty powrotem do ziemi do nagości dwie lampy nie gasną pomagają spalić kolejną noc
otwórz rzeki głębokość ciała zorzę zaranną w której gniazda lśnią chłodem głodne jedna z lamp gaśnie dzioby broczą krwią gardła nie zostały nasycone goreje zdobycz na języku smak muszli wełny złotego runa kruk został zabity i nie ożyje abstrakcję zamieniono w szept skowyt tych którzy śpią ze sobą żyją którzy nie przejrzeli nie wiedzą jak głęboko płonie skóra nie znają miasta niedaleko gór martwego języka bez lamp już zamykamy przyjdźcie jutro otwieramy wcześniej zapewniamy dyskrecję piękną śmierć i odejście bez śladu.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość