
|
Opodal ogrodów Salley z kochan± spotkaæ siê mia³em. I przesz³y przez ogrody jej nó¿ki ¶nie¿nobia³e. Chcia³a, bym mi³o¶æ bra³ lekko, jak li¶cie rosn± na drzewie. A ja by³em m³ody i g³upi, nie chcia³em zgodziæ siê w gniewie.
W polu nad rzek± p³yn±c± z moj± kochan± sta³em, Z³o¿y³a na mych ramionach swe rêce ¶nie¿nobia³e. Chcia³a, bym ¿ycie bra³ lekko, jak rosn± trawy zielone. Lecz by³em m³ody i g³upi — a teraz we ³zach tonê. Prze³o¿y³a Ludmi³a Marjañska
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ