|
Uroda twoja, ¶wie¿a i dojrza³a
Niby sierpniowych dni pogoda,
Teraz, wyzbywszy siê czasu i cia³a,
¦wiat³o¶ci gwiazdce jakiej¶ doda.
Gdy ¿y³a jeszcze, mog³y jej uroki
Gwiazdom u¿yczaæ ja¶niejszej postaci:
Lecz teraz ¶mieræ j± zaprowadzi w mroki,
Gdzie mi³o¶æ stygnie, a piêkno wzrok traci.
My, kochankowie (którym nie uczeni
S± kap³anami, lecz m±drzy poeci),
Wiemy, ¿e zmar³a w gwiazdê siê przemieni:
Tak nas poezja uczy od stuleci.
Cia³, które stoj± nad otch³ani brzegiem,
Nie pytaj, jakie s± ich cele:
Gdy wiedza nasza tylko smutku szpiegiem,
Bezpieczniej jest nie wiedzieæ wiele.
|