
|
Jak Idalii królowę Z włosami wokół głowy, Z piersią jak źrałe jabłko widoczną różową, W pierwszym blasku poranka, W ogrodzie Cypru kwiaty piękne zbierającą, Jakby z jej krwi zrodzone, Ujrzałem, słabnąc, ujrzałem moją kochanką. Tam nagie Gracje dokoła tańczyły, Wiatry i drzewa zdumione Milcząc patrzyły w jej stroną. Uśmiechały się kwiaty jak na licu miłym. A gdy palce łodyżką z drugą plotły cienką, By i mnie dostrzec raczyły, Pragnąłem hiacyntem stać się w lubym ręku. Przełożyła Ludmiła Marjańska
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość