
|
Kochanka moja, Uajali bia³a, O oczach czrnych, jak noc po³udniowa, O w³osach z³otych, jak ³an w blaskach s³oñca, Smêtna jak lilia, jak p³omieñ gor±ca, Gwiazd l¶ni±cych w duszy pani i królowa, Kochanka moja. Uajali bia³a, Stanê³a przy mnie, cicho siê za¶mia³a, Potem na czole po³o¿y³a d³onie I rzek³a g³osem, w którym s³oñce p³onie: "We¼ miê... na wieki oddajê siê tobie, Wieñcem z ró¿ jasnych czo³o ci ozdobiê, Pieszczot± my¶li do snu uko³yszê I poprowadzê w dal, w b³êkitn± ciszê... A tam swe usta w usta twoje wplotê, Pier¶ w pier¶, i w owym u¶cisku z³±czeni Bêdziemy ¶nili, a¿ nas rozp³omieni Krew, a¿ siê w ognie przemienimy z³ote."
By³o to rankiem, kiedy gwiazdy mdlej± I kiedy w starym przedwiekowym borze Na drzewach ptactwo budzi siê z u¶pienia, Kiedy ³ód¼-s³oñce, na b³êkitów morze P³yn±c, zorzami drogê rozp³omienia.
By³o to rankiem, kiedy gwiazdy mdlej±, Na kwiatach jeszcze srebrzy³a siê rosa, W powietrzu jeszcze sta³y mg³y per³owe, Na niebie jeszcze noc hebanow³osa Snu³a warkoczem wstêgi purpurowe.
Kochanka moja, Uajali bia³a, Stanê³a przy mnie, cicho siê za¶mia³a, A jej ¶miech niebo otworzy³ nade mn±. Ciche, przes³odkie harf anielskich granie Oplot³o srebrn± wstêg± moj± duszê, Poczu³em szczê¶cia jasne zmartwychwstanie I w serce taka wesz³a mi ochota, ¯e roz¶piewa³o siê jak harfa z³ota.
Stanê³a przy mnie, cicho siê za¶mia³a, A mnie siê zda³o, ¿em ju¿ wyszed³ z cia³a I ¿e na kwiatach gdzie¶ pod niebios progiem Le¿ê i gwarzê cich± pie¶ni± z Bogiem, ¯ jestem blaskiem lillii, woni± ró¿y, I poca³unków anielskich s³odycz±, ¯e jestem cich± piosenk± s³owicz±, ¦wie¿± jak ³±ka po wiosennej burzy. Nie! to sen chyba! Uajali... Ona! Wizja s³oneczna ateñskich rze¼biarzy Pie¶ciæ miê pragnie i tuliæ do ³ona, U stóp mych na g³os o mi³o¶ci marzy... Nie, to sen chyba! Uajali bia³a, Do której d³ugom modli³ siê daremnie, Szepce kochania owiana têsknot±: "Niech mnie twe d³onie po¿arem oplot±, Niech usta twoje krew wypij± ze mnie..."
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ