
|
tego ranka nie przyczeszê w³osów u³o¿y³y mi siê na ramieniu kochanka
*
przyszed³e¶ wreszcie wiêc wypu¶ci³am wa¿ki trzymane dot±d w zamkniêciu mych piêciu palców jesiennego tego wieczoru
*
z niepoliczonych stopni jakie wiod± do mego serca on wzi±³ byæ mo¿e wszystkiego jeden lub dwa
*
w ka¿dym pokoju za¶wieæcie wszystkie ¶wiat³a w ka¿dym wazonie u³ó¿cie maki i ró¿e nie dla pociechy ale za karê bo tutaj pewna kobieta zapomniawszy pochwaliæ nie umiej±c odpowiedzieæ nagle zap³akaæ chcia³a z powodu jakiego¶ g³upstwa
*
zechciej zrozumieæ prosz± na wyspie twojego serca bez po¿ywienia ¿yj±c± a nie mog±c± ju¿ uciec wygnank± jak± dzi¶ jestem Prze³o¿y³ Aleksander Janta
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ