
|
Ty jeste¶ czê¶ci±, a ja stron± ¶wiata, ty wiesz o Ziemi, a o mnie wie przestrzeñ. Jeste¶my wzajem tak jak zysk i strata, gdy ty westchnieniem, ja jestem powietrzem.
Ja mam kszta³t w³asny, ty nie masz go wcale, ja jestem ¶wiate³ i cieni przyczyn±. Kiedy krajobraz w mych oczach zapalê, to tylko wtedy mo¿esz go omin±æ. Ty tworzysz ¶wiat³o, a ja formê ¶wiat³a, która z ciemno¶ci postaæ blasku we¼mie i ka¿d± gwiazdê, co z przeczuæ twych spad³a, wy¶ni na jawie, by ¶wieci³a we ¶nie.
Ja jestem z Ziemi i na jej obszarze mogê ci niebo zbli¿yæ lub oddaliæ. Krwi± swoj± twoje pragnienia zagaszê, nim gmach przestrzeni od nich siê zapali. Ty¶ jest budowl±, ja jestem jej stylem. Kiedy natchnione wzrokiem do dotyku kamienne nieba legn± w ziemskim pyle, ja bêdê jeszcze pojêciem gotyku.
Gdy wieczno¶æ stawaæ siê zacznie na Ziemi i obowi±zki serca kamieñ przejmie, ty bêdziesz trwaniem, które siê nie zmieni. Ja pragnê wiêcej: aby ¿yæ ¶miertelnie.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ