wiersze

wierszyki

Zbigniew Herbert

Dwie krople

Lasy p³onê³y —

a oni

na szyjach splatali rêce

jak bukiety ró¿

 

ludzie zbiegali do schronów —

on mówi³ ¿e ¿ona ma w³osy

w których siê mo¿na ukryæ

 

okryci jednym kocem

szeptali s³owa bezwstydne

litaniê zakochanych

 

Gdy by³o bardzo ¼le

skakali w oczy naprzeciw

i zamykali je mocno

 

tak mocno ¿e nie poczuli ognia

który dochodzi³ do rzês

 

do koñca byli mê¿ni

do koñca byli wierni

do koñca byli podobni

jak dwie krople

zatrzymane na skraju twarzy


sitemap