
|
Pamiêtam letni± noc... W olszowym gaju Le¿a³am w trawie mym westchnieniem tylko dr¿±cej.
Dobiega³ z dala szum, ch³odnego szum ruczaju, Co po¶ród trzciny kêp — wi³ w±ski siê i l¶ni±cy.
Wabi³a z dala mnie bezdenna toñ jeziora, Powierzchnia czarna wód — ksiê¿yca ¶wiat³em l¶ni³a.
A tak mieni³a siê, jak czarna, miêkka mora — I wód czarown± toñ — zwierciad³em g³adkim kry³a.
Sitowia lekki szmer — dobiega³ z dala do mnie — Jak poca³unków czar, a senne lilie wodne
W objêciach cichych wód — omdla³y nieprzytomnie... Milionem niebo gwiazd iskrzy³o siê pogodne — —
Ciê¿kimi per³y ros — srebrnia³y mietlic ki¶cie, Ciê¿kimi per³y ros —ja¶ni³a cieñ swój trawa —
Ciê¿kimi per³y ros — okry³y siê drzew li¶cie — Ciê¿kimi per³y ros — dal l¶ni³a siê bladawa...
Opona lekkiej mg³y — rozs³a³a siê na ³±ce, Opona lekkiej mg³y — rozs³a³a siê na lesie —
Przez ni± przedziera siê — ksiê¿yca ¶wiat³o dr¿±ce I znacz±c ¶lady swe — wci±¿ dalej jasno¶æ niesie.
Atmosfera miê tchem poi³a tej wilgoci — Nieznana, cudna woñ — me odurza³a zmys³y...
Tak pachnieæ chyba móg³ tej tylko kwiat paproci, Której powiewnych piór — nade mn± li¶cie zwis³y...
Cudnej harmonii czar przenika³ le¶ne g³usze — I ciszê zmienia³ w psalm na bóstwa cze¶æ le¶nego...
Ale harmonia ta — w m± la³a smutek duszê, Bo w cichej nocy tej — nie by³o — jego — jego...
11 1 1898
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ