wiersze

wierszyki

Zofia Trzeszczkowska
(Adam M-Ski)

Wzi±³em ci wszystko...

Wzi±³em ci wszystko, com móg³ wzi±æ od ciebie:

B³êkit twych oczu, by o nim ¶niæ wiecznie,

Ilekroæ zechcê zamarzyæ o niebie;

Po³ysk twych w³osów ¶wiec±cych s³onecznie,

 

D¼wiêk twego g³osu, by jak dumka s³odka

Niós³ mi o szczê¶ciu i weselu wie¶ci,

A gdy cierñ nowy czo³o moje spotka,

By³ mi piastunk± koj±c± bole¶ci; —

 

Szkar³at ust twoich, by mi l¶ni³ jak ró¿e,

Z którymi wietrzyk o rozkoszy szepce,

Jak te upojeñ czarodziejskie kru¿e,

Ku którym id±c, ¶mia³o g³óg siê depce.

 

Wzi±³em ci wiêcej, wzi±³em duszê twoj±

I roztopi³em w ogniu mego ducha,

I odt±d czujê, jak si³y siê dwoj±,

Jak zdrój natchnienia z piersi mej wybucha.

 

I tak mi b³ogo, gdy my¶lami memi

£±czê siê z tob±, choæ od ciê daleki,

Choæ wiem, ¿e nie ma mocy na tej ziemi,

Co by z³±czy³a nas: spod mej powieki

 

£za siê nie toczy. — Wyci±gam ramiona

Do gwiazd w b³êkity, z nich obraz twój sp³ywa:

Ja go ukrywam w g³êbi mego ³ona,

Gdzie, jak w kaplicy relikwia, spoczywa.


sitemap