
|
Nie upilnuje mnie nikt. Grzech z zamszu i nietoperzy zawis³ na strychach strachu pó³mysi± g³ow± w dó³ O zmierzchu wymknê siê z wie¿y, z warownej ucieknê wie¿y, przez ciêcie ostrych os, przez zasiek zatrutych zió³ —
Ciê¿ko powstan± z rumowisk t³ocz±ce turnie przykazañ, dwadzie¶cia piekie³ Wedy, p³omienie, wycie i ¶wist, noc fanatyczna zagrozi, zakamienuje gwiazdami. Rtêci± wy¶lizgnê siê z palców. Nie upilnuje mnie nic.
Ty w wilka siê zmienisz, ja w pliszkê, ty w or³a, jak w krête dziwy nieprzeniknionym zamys³em uprzedzê ka¿dy twój po¶cig. Nie upilnuje mnie ¶wiat, o luby — o drogi — o mi³y, je¶li nie zechcê sama s³odkiej majowej wierno¶ci.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ